Proste sposoby na sprawdzenie stanu technicznego oleju silnikowego.

„Silnik mojego samochodu nie bierze oleju”
„Od ostatniej wymiany nie dolałem ani mililitra”
I tempu podobne stwierdzenia według większości właścicieli samochodów oznaczają jednostkę napędową w stanie idealnym. A jak jest na prawdę ? Każdy silnik „bierze” olej. Nie jest fizycznie możliwe aby było inaczej. Sami producenci podają w instrukcjach dopuszczalne ilości ubytków oleju silnikowego. Niektórym wydaje się, że te ilości sa olbrzymie i na pewno producent w ten sposób broni się przed ewentualnym uznaniem gwarancji. Gdy jeździmy samochodem w ciężkich warunkach, w miastach, gdzie non stop ruszamy i hamujemy, gdy silniki nie osiągają właściwych temperatur, gdy dociąża go klimatyzacja do oleju dostaje się nie spalone paliwo, resztki procesów spalania oraz wilgoć z otoczenia. Te niepożądane rzeczy niejako uzupełniają ilość oleju jaka powinna normalnie ubyć ze stanu podczas eksploatacji samochodu. A ponieważ nie ma warunków do ich pozbycia się właścicielowi pojazdu wydaje się, że jest wszystko ok. To mylne stwierdzenie. To świadczy tylko o tym, że w oleju są niechciane „śmieci”. Te niechciane i pogarszające właściwości oleju odpady są z niego naturalnie osuwane przez odmę i dopalane na przykład podczas dłuższej wyprawy poza miasto. Wtedy to silnik pracujący ciągle na wyższych obrotach, nagrzany pozwala na to aby olej niejako się oczyścił. Skutkiem tego jest nagły spadek poziomu oleju i to czasami do tego stopnia, że właściciel pojazdu wpada w panikę snując rozmyślania jak kosztowny będzie remont jednostki napędowej. Dobrze widoczne jest to w samochodach z filtrami DPF, gdzie podczas wypalania ilość oleju potrafi się wyraźnie podnieść. Natomiast po przejechaniu dłuższej trasy wraca do normy. To też dla tego po wypalaniu serwisowym należy samochodem udać się w przejażdżkę, a nie od razu wymieniać olej (oleje do samochodów z DPF maja przewidziane mieszanie się z odpadami z procesu spalania oraz paliwem w większym stopniu niż normalne oleje)
Wróćmy do tematu jak w warunkach domowych sprawdzić stan techniczny w jakim znajduje się olej.

Metoda pierwsza:
Jeżeli zanurzymy opuszki palca kciuka i wskazującego w oleju, ściśniemy je ze sobą i powoli rozwieramy, a warstwa oleju miedzy nimi rozciąga się na więcej niż 1 mm możemy stwierdzić, że jego stan jest jeszcze w normie. Tą samą metodę możemy zastosować do oleju przekładniowego ale odległość na jaką rozciągnie się olej, który nadaje się do użytku musi wynosić więcej niż 1,5 mm.

Metoda druga:
Kroplę z bagnetu spuszczamy na bibułę i jeśli olej po bibule rozchodzi się razem z zanieczyszczeniami jakie się w nim znajdują, to jest jeszcze w normie. Jeśli jednak widocznie się oddzielają, to olej należy wymienić.

Metoda trzecia:
Na gładką powierzchnię pochyłą nalewamy oleju czystego tej samej marki jaka znajduje się w silniku i na wyznaczonej długości mierzymy czas jego spływu. Na taka samą powierzchnię, pod tym samym kątem nachylenia nalewamy oleju pobranego z silnika i dokonujemy pomiaru na tej samej długości. Jeżeli różnica wynosi nie więcej niż +-10%, to olej nadaje się do dalszej eksploatacji.

Oczywiście to są metody organoleptyczne, które nie zastąpią profesjonalnych narzędzi. Nie mniej niektórzy producenci olejów mają podobne informacje na swoich stronach.

Comments are closed.